Польские сказки
Шрифт:
Wyszedl tedy Gawel na go'sciniec (вышел тогда Гавел на дорогу; go'sciniec– большак, главная дорога), popatrzyl – dokad tu ma i's'c (посмотрел – куда тут ему следует идти)?.. Westchnal do Boga i pu'scil sie (вздохнул к Богу = вздохнул печально и пустился /по дороге/), gdzie oczy poniosa (куда глаза глядят).
Jeszcze sie byl niedaleko od wsi odsadzil (ещё недалеко отошёл от села; byl – реликт давнопрошедшего времени; odsadzi'c sie – удалиться откуда-л. на значительное расстояние), gdy spotkal jednego ze swych braci (когда встретил одного из своих братьев).
Wyszedl tedy Gawel na go'sciniec, popatrzyl – dokad tu ma i's'c?.. Westchnal do Boga i pu'scil sie, gdzie oczy poniosa.
Jeszcze sie byl niedaleko od wsi odsadzil, gdy spotkal jednego ze swych braci.
– A dokad to (а куда это /ты/)?
– W 'swiat ide (в свет иду), ojczysko sie pogniewalo (отец рассердился; ojciec – отец), nabil mnie i kazal precz i's'c (побил меня и велел прочь уходить), a na oczy mu sie nie pokazywa'c (а на глаза ему не показываться).
Starszy brat roze'smial sie i rzekl (старший брат рассмеялся и сказал):
– Dobrze ci tak (так тебе и надо: «хорошо тебе так»), bo's glupi (потому что ты глупый; bo – потому что; jeste's – ты есть). Jak rozumu nabierzesz (как ума наберёшься), w'owczas powr'ocisz (тогда возвратишься).
Odwr'ocil sie od niego 'smiejac i poszedl (отвернулся от него смеясь и пошёл; 'smia'c sie – смеяться).
– A dokad to?
– W 'swiat ide, ojczysko sie pogniewalo, nabil mnie i kazal precz i's'c, a na oczy mu sie nie pokazywa'c.
Starszy brat roze'smial sie i rzekl:
– Dobrze ci tak, bo's glupi. Jak rozumu nabierzesz, w'owczas powr'ocisz.
Odwr'ocil sie od niego 'smiejac i poszedl.
Troche dalej pod grusza (немного дальше под грушей), patrzy, siedzi brat drugi i pyta go (смотрит, сидит второй брат и спрашивает его):
– Dokad to (куда ты)?
– Ano w 'swiat (да в свет), bo mnie ojciec wygnal precz (потому что меня отец выгнал прочь).
Drugi brat 'smia'c sie tez poczal i powiada (второй брат смеяться тоже начал и говорит):
– Szcze'sliwej drogi (счастливого пути; droga – дорога, путь), glupi Gawelku (глупый Гавел)! Bedzie nas mniej (будет нас меньше), to sie lepiej najemy (то лучше наедимся).
Troche dalej pod grusza, patrzy, siedzi brat drugi i pyta go:
– Dokad to?
– Ano w 'swiat, bo mnie ojciec wygnal precz.
Drugi brat 'smia'c sie tez poczal i powiada:
– Szcze'sliwej drogi, glupi Gawelku! Bedzie nas mniej, to sie lepiej najemy.
Szedl wiec Gawel (шёл, стало быть Гавел = так что шёл Гавел; wiec – итак, следовательно, таким образом), szedl, az trzeci brat pedzi woly z paszy (пока не /увидел, что/ третий брат погоняет волов с пастбища; az – пока не).
– A ty dokad (а ты куда)?
– Z chaty mnie wygnali (из дома меня выгнали)… bywaj zdr'ow (будь здоров), wedrowa'c musze (я странствовать должен), a na droge nie mam (а на дорогу у меня нет /ничего/), ino dwa trzygroszaki (только две трёхгрошовые монеты; ino – диал. только).
Trzeci brat ruszyl ramionami (третий брат пожал плечами).
– Ja bym ci i zlamanego szelaga nie dal (я бы тебе и ломаного гроша не дал; szelag – ист. шелёнг /мелкая монета/; nie wart zlamanego szelaga – ломаного гроша не стоит) – odezwal sie (произнёс он) – takiemu glupcowi jak ty dawa'c (такому дураку, как ты, давать; glupiec – глупец, дурак), to w dziurawy worek tka'c (это в дырявый мешок ткать = в бездонную бочку пихать; dziurawy – дырявый; dziura – дыра; worek – мешок, dziurawy worek – бездонная бочка, tka'c – ткать; пихать). Bywaj zdr'ow (будь здоров)!
Szedl wiec Gawel, szedl, az trzeci brat pedzi woly z paszy.
– A ty dokad?
– Z chaty mnie wygnali… bywaj zdr'ow, wedrowa'c musze, a na droge nie mam, ino dwa trzygroszaki.
Trzeci brat ruszyl ramionami.
– Ja bym ci i zlamanego szelaga nie dal – odezwal sie – takiemu glupcowi jak ty dawa'c, to w dziurawy worek tka'c. Bywaj zdr'ow!
Pozegnawszy sie w ten spos'ob z rodzina (попрощавшись с семьёй в этот способ = таким образом с семьёй; spos'ob – способ; образ), nie mial juz Gawel co robi'c we wsi i okolicy (не имел уже Гавел что делать в селе и в округе; wie's – село;okolica – окрестность, округа), i przy'spieszywszy kroku pu'scil sie nieznajoma droga (и, ускорив шаг: «шага», он пустился незнакомой дорогой = по незнакомой дороге). Glodno mu bylo (голодно ему было), smutno bardzo po swoich (печально очень по своих = тосковал очень по своим; smutny – печальный, грустный; тоскливый), ale jednak Panu Bogu ufal (но всё-таки Господу Богу доверял). „Kogo B'og stworzyl, tego nie umorzyl (кого Бог создал, того не уморил /голодом/)” – m'owil sobie (говорил себе). Kraj dookola stal jaki's pusty bardzo (край вокруг стоял = был какой-то пустой очень; kolo – круг). Szedl tedy (и потому он шёл; tedy – книжн. и потому), nikogo nie spotykajac dlugo (никого не встречая долго), az idzie czlek naprzeciw (/вдруг видит/ идёт человек навстречу; czlek – книжн. человек), a na plecach worek niesie (а на спине мешок несёт; plecy – мн. спина), w worku sie co's szamocze zywego (в мешке что-то мечется живого = живое).
Pozegnawszy sie w ten spos'ob z rodzina, nie mial juz Gawel co robi'c we wsi i okolicy, i przy'spieszywszy kroku pu'scil sie nieznajoma droga. Glodno mu bylo, smutno bardzo po swoich, ale jednak Panu Bogu ufal. „Kogo B'og stworzyl, tego nie umorzyl” – m'owil sobie. Kraj dookola stal jaki's pusty bardzo. Szedl tedy, nikogo nie spotykajac dlugo, az idzie czlek naprzeciw, a na plecach worek niesie, w worku sie co's szamocze zywego.
– Boze, pomagaj (Боже, помогай = Бог в помощь) – odezwal sie Gawel (заговорил Гавел) – co to niesiecie (что это вы несёте), poczciwy czlecze (добрый человек; czlek)?
Ten stanal (тот остановился).
– Co ty mnie poczciwym nazywasz (что ты меня добрым называешь) – ofuknal sie (одёрнул: «одёрнулся») – poczciwy to znaczy glupi (добрый это значит глупый), ja nim nie jestem (я не такой). Niose kota czarnego (несу чёрного кота), aby go utopi'c (чтобы его утопить). Kot byl szkodnik (кот был вредитель), zamiast myszy lapa'c (вместо того, чтобы мышей ловить; zamiast czego's – вместо того, чтобы), mleko wypijal i do misek zagladal (молоко выпивал и в миски заглядывал). Uczepie mu kamie'n do szyi i niech idzie na dno (прицеплю ему камень к шее – и пусть идёт на дно).
– Boze, pomagaj – odezwal sie Gawel – co to niesiecie, poczciwy czlecze?
Ten stanal.
– Co ty mnie poczciwym nazywasz – ofuknal sie – poczciwy to znaczy glupi, ja nim nie jestem. Niose kota czarnego, aby go utopi'c. Kot byl szkodnik, zamiast myszy lapa'c, mleko wypijal i do misek zagladal. Uczepie mu kamie'n do szyi i niech idzie na dno.
To m'owiac pokazal glowe kota Gawlowi (говоря это, показал голову кота Гавлу), a bylo to stworzenie takie 'sliczne (а было это создание такое прелестное), l'sniaco czarne (блестяще чёрное), z duzymi oczyma (с большими глазами), z pyszczkiem r'ozowym (с мордочкой розовой), ze sie Gawlowi niezmiernie zal go zrobilo (что Гавлу безмерно жаль его сделалось).